Jaką miałam ogromną przerwę w pisaniu, aż wstyd! Trochę więcej zajęć, brak weny, już sama nie wiem co mi dolegało. Uwielbiam grudzień, w pierwsze dni już stroję powoli dom, palę świece, komplementuje prezenty, ozdoby. Nie lubię na ostatnią chwilę zostawiać wszystkiego. Porządki świąteczne też zaczęłam, okna i szafy są już okej (;

Kolorystka świąt w tym roku to biel, szary oraz elementy czerwieni. Zastanawiam się nad wielkością choinki, Zuza już duża więc nie muszę się martwić, że pociągnie za łańcuch i wszystko spadnie jeszcze na nią. Do tej pory miałam choinkę około metra, na stoliku co by nie była w zasięgu małych rączek :)
W biedronce udało mi się upolować kilka poszewek skandynawskich i pled... Cena niska, wygląd boski!
Mini wersja kalendarza z niespodziankami na 4 niedziele Adwentu
Pierwsza niespodzianka oczywiście wczoraj skonsumowana przez przedszkolaka, mała rzecz a tyle radości daje odpakowanie paczuszki, zjedzenie smakołyku...
W salonie zagościł większy stolik kawowy, dywan w odcieniach szarości oraz nowe lampy, teraz kącik leniuchowania jest już taki jak ma być (prawie hihi) W Ikei nabyłam metalowy kosz, który chodził mi już po głowie kilka razy, ale zawsze odkładałam go na później. Nie mam jeszcze dokładnego i jednoznacznego pomysłu na jego wykorzystanie, a to wynika z faktu że pasuje praktycznie wszędzie, chwilowo Zuza trzyma w nim maskotki i jej przydasię, którymi się bawi na dole.
ściskam Was mocno, K.













